BingoSpa- MASKA BŁOTNA DO TWARZY

Pomimo całej sympatii do marki BingoSpa ten produkt się u mnie nie sprawdził. Mam spore doświadczenie z kosmetykami tej firmy i pierwszy raz jestem zawiedziona. Już po pierwszej aplikacji czułam nieprzyjemne pieczenie. Przy każdych następnych próbach było tak samo.
Maseczka zamknięta jest w plastikowym słoiczku, charakterystycznym zresztą dla tej firmy.  Trochę niepraktyczny i mało higieniczny sposób. Zdecydowanie bardziej wolę maseczki w tubkach czy saszetkach. Szkoda również, że produkt nie posiada dodatkowego zabezpieczenia w postaci wieczka. Nie wiem jak wy, ale ja lubię mieć pewność, że nikt wcześniej nie grzebał palcami w danym opakowaniu.Konsystencja maski jest dość tłusta, a zarazem trochę jakby jedwabista. Na twarzy rozprowadza się jednak dobrze. Po nałożeniu prawie całkowicie się wchłania i praktycznie jej nie widać. Tak jak wspomniałam tuż po nałożeniu odczuwam okropne pieczenie. Mam ochotę natychmiast zmyć maseczkę z twarzy. W dodatku po jej użyciu cała twarz jest zaczerwieniona. Efekt ten jednak znika po kilku minutach, ale jest to dla mnie straszny dyskomfort. Jestem tym bardziej zdziwiona, bo naprawdę rzadko, który produkt mnie podrażnia. Najwidoczniej któryś ze składników maseczki mi nie służy i powoduje te nieprzyjemne objawy. Zaznaczam jednak, że są to tylko i wyłącznie moje odczucia i być może innym dziewczynom ta maseczka będzie służyć.

GARNIER- KREM HYDRA ADAPT

Kremy do twarzy występują w pięciu wariantach. Producent wyszedł nam naprzeciw i każda z nas znajdzie spośród różnorodnej gamy wybierze odpowiedni krem dla swojego rodzaju cery.

Hydra Adapt, Łagodzący lekki krem 24 h nawilżenia, skóra normalna i sucha

Hydra Adapt, Odżwyczy krem-balsam 24 h nawilżenia, skóra sucha i bardzo sucha
Hydra Adapt, Dynamizujący krem-żel 24 h nawilżenia, skóra zmęczona i pozbawiona blasku
Hydra Adapt, Matujący i odświeżający krem–sorbet,skóra mieszana i tłusta
Hydra Adapt, Ochronny krem- eliksir z filtrem UV 24 h nawilżenia, skóra normalna i delikatna


Krem do twarzy znajduje się w kartonowym pudełku. Znajdują się na nim informację o produkcie jak i zarówno skład. Po otworzeniu ukazuje nam się tubka w kolorze miętowym z zamknięciem na tak zwany klik. Pod światło możemy spokojnie zobaczyć ile nam pozostało jeszcze kremu. Według informacji podanych przez producenta jest to krem sorbet. Ja określiłabym jego konsystencję jako żelową, ale zarazem lekko puszystą. Gdy się dokładnie przyjrzymy zauważalne są mini- drobinki.


Zapach kremu jest bardzo delikatny i świeży. Nie jest zbyt wyczuwalny, a nałożony na twarz po prostu się ulatnia. Krem bardzo szybko się wchłania. Nie należy przesadzać jednak z jego ilością, bo lubi się rolować. Dobrze nadaje się pod podkład. Próbowałam różnych i z każdym dobrze współpracuje.Pozostawia skórę przyjemnie gładką i nawilżoną. Poziom nawilżenia dla mojego typu cery jest odpowiedni. Jeśli chodzi o efekt matowienia, to u mnie ten krem niestety się nie sprawdził. Jego niewątpliwą zaletą jest, że nie doprowadził do zapychania. W czasie jego użytkowania nie zauważyłam pogorszenia cery. Absolutnie mnie nie nie podrażnił i nie uczulił.


Podsumowując, krem nie zachwycił mnie jakoś specjalnie i nie zwalił z nóg. Nie spełnia swojej podstawowej funkcji jaką jest matowienie twarzy. Nie zapobiega ani nie minimalizuje przetłuszczania się skóry. A szkoda, bo na to najbardziej liczyłam. Ale tak to już bywa,że przy cerze mieszanej naprawdę ciężko o dobry krem do twarzy.