Dobra ale czy idealna? | L'Oreal Volume Million Lashes So Conture

Z racji tego, że należę do Klubu Nowości Rossman, miałam okazję używać ten tusz jeszcze przed jego premierą. Jestem dość wymagająca jeśli chodzi o wygląd rzęs. Makijaż oczu to główny element mojego makijażu i lubię kiedy rzęsy są mocno zaznaczone, pogrubione i pokryte głęboką czernią. Za wszelką cenę staram się znaleźć idealny produkt, a im więcej testuję produktów, tym bardziej staję się wymagająca. Maskara L'Oreal to dla mnie kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie codziennego makijażu.


Pierwszą uwagę przyciąga eleganckie, solidne i poręczne opakowanie. Połączenie fioletu i złota ze stonowanymi napisami tworzą dla oka spójną i miłą całość. Opakowanie bardzo dobrze się domyka i nie ma mowy o zbyt szybkim wysychaniu tuszu. Nie trzeba też wycierać nadmiaru tuszu,bo opakowanie jest na tyle wąskie i doskonale samo sobie tym radzi. Tusz do rzęs posiada silikonową szczoteczkę. Jest ona precyzyjna i z łatwością dociera do każdej rzęsy. Przy pierwszym otwarciu spotkałam się z miłym zaskoczeniem. Maskara od samego początku była gotowa do użycia. Nie wymagała czekania i podsuszenia, jak to często bywa w tego typu produktach.


Działanie tuszu jest jednak przeciętne. Dobrze rozdziela i wydłuża rzęsy. Jest to raczej tusz o właściwościach wydłużających niż pogrubiających. Maskara podkreśla rzęsy naturalnie, ale jednocześnie widocznie. Nie jest to jednak spektakularny efekt. Trwałość jest jak najbardziej zadowalająca. Tusz trzyma się na rzęsach cały dzień. Nic się nie kruszy, nie obsypuje i nie rozmazuje.


Dodatkowo maskara nie sprawia żadnych problemów przy demakijażu. Usuwam ja za pomocą  płynu do demakijażu bez zbędnego pocierania. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób barierę może stanowić dość wysoka cena tego produktu. Zachęcam jednak do szukania go w promocji. Jeśli jednak jesteście fankami teatralnego efektu to raczej sobie odpuście ten produkt. Zdecydowanie lepiej w tej kwestii sprawdza się jego brat Lashes Excess Noir.

                                          Bez tuszu                                                 1 warstwa                                                2 warstwy

31 komentarzy:

  1. myśle, że przypadłabym mi do gustu podoba mi się efekt jaki daje na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Produkty L'Oreal mają opakowania przedoskonałe. Z nutką ukrytego luksusu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się zgadzam. Dodatkowo bardzo podoba mi się połączenie złota z fioletem :)

      Usuń
  3. Ciekawa, ale wolę jednak pogrubienie od wydłużenia ;) Niemniej jednak plus, że utrzymuje się cały dziań i daje ładny efekt na rzęsach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że pod względem trwałości jeszcze żadna maskara tej firmy mnie nie zawiodła. Wszystkie utrzymywały się w stanie nienaruszonym przez cały dzień :)

      Usuń
  4. Chyba i tak masz dość gęste rzęsy, więc pogrubienia Ci nie potrzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście ostatnio nie mogę narzekać na kondycję swoich rzęs. To dzięki kuracji odżywką Long 4 Lashes :)

      Usuń
  5. Świetny efekt, ja mam ten tusz, ale w podstawowej wersji i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. L'Oreal Volume Million Lashes nie miałam okazji jeszcze używać. Czytałam o niej jednak dużo pozytywnych opinii :)

      Usuń
  6. Mam wersję w całości złotą i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro polecasz to może przy następnych zakupach się na nią skusze :)

      Usuń
  7. Miałam czarną wersję ale na kolana mnie nie powaliła. Lubię mocno podkreślone rzęsy więc trochę trudno mi dogodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście znaleźć idealny tusz to nie lada wyzwanie :)

      Usuń
  8. Opakowanie jest świetne :)
    Bardzo fajny efekt daje ta maskara :) podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również przypadło do gustu. Idealne połączenie koloru fioletowego ze złotym :)

      Usuń
  9. Szukam idealnego tuszu :D:D:D może ten spróbuję:)

    marlensss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, kto wie może odnajdziesz swój ideał :)

      Usuń
  10. Opakowanie jest bardzo ładne..;) tusz daje fajny efekt..;) obserwuje..;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Mi też się podoba efekt, ale nie nazwałabym go idealnym :)

      Usuń
  12. Opakowanie cudowne lecz ja nie wymagam dużo od tuszu wiec cena tego jest dla mnie za wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto rozejrzeć się w czasie promocji, bo wtedy jego cena jest dużo niższa :)

      Usuń
  13. Ja mam tą w czerwono złotym opakowaniu ;) Moim zdaniem najlepsza jaką do tej pory miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją miałam i bardzo dobrze wspominam :)

      Usuń
  14. Efekt jest fantastyczny ♥ chyba zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że na Twoich rzęsach każdy tusz wygląda dobrze :)

      Usuń
  15. Wydaje mi się, że przy jednej warstwie rzęsy są bardziej pogrubione, niż po dwóch ;) I zazdroszczę rzęs, które dają taki efekt przy średnim tuszu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie zauważyłam tego, dopiero po Twoim komentarzu bliżej się przyjrzałam :)

      Usuń
  16. Ja również uwielbiam tusze loreal, są dla mnie idealne. Testowałam wiele różnych-ostatnio długo długo Volume million lashes w wersji extra black. Ale ma wadę-właśnie trzeba poczekać żeby nabrał "gęstości". Ale zdarzało się że sklejał rzęsy, kruszył się po jakimś niedługim czasie od otwarcia. Ten jest super, od razu fajnie się go nakłada, nie rozmazuje sie ani nie kruszy, fajnie się go usuwa bez podkówek pod oczami :) szkoda, że nie ma wersji mocnej czerni. Dodam, że ja używam jako bazę serum do rzęs eveline za około 15zł-efekt jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń

♥ dziękuje
♥ wszystkich stałych i nowych czytelników ściskam bardzo gorąco!