Inglot Nail Enamel | 842

Lakiery Inglot nigdy mnie do siebie szczególnie nie przekonywały, głównie ze względu na ich wysoką cenę. Wybór odcieni jest naprawdę ogromny, ale w swojej kolekcji posiadam zaledwie kilka kolorów i to mi w zupełności wystarcza. Dziś o typowym nudziaku w dość chłodnej tonacji. Idealny odcień do stylizacji zarówno dziennych jak i wieczorowych, bo pasuje  do wszystkiego. Pod względem aplikacji niestety ten lakier nie wypada zbyt rewelacyjnie. Podczas nakładania musimy uważać żeby nie nabrać zbyt dużej ilości na pędzelek, bo konsystencja jest dość rzadka. Pierwsza warstwa okropnie smuży, druga jednak wszystko wyrównuje. Choć muszę przyznać, że miejscami przydałaby się kolejna warstwa, bo niestety widać prześwity. Biorąc pod uwagę cenę oczekiwałabym znacznie lepszego krycia.



8 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś lakier z Inglota był beznadziejny

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny :) Uwielbiam takie nudne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie tu u Ciebie, zapraszam do mnie..! :)
    http://kosmetycznawycieczka.blogspot.com/2014/03/konkurs.html
    Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie..;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładny odcień, jednak lakiery z Inglota dla mnie są niewygodne i konsystencja bardzo wodnista. Nie lubię nimi malować

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolorek bomba ;-) Miałam kiedyś lakier z Inglota ale to już bardzo dawno temu i pamiętam że zużyłam całą buteleczkę do dna, teraz raczej po nie bym nie sięgnęła ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny kolor, średnio przepadam za lakierami z Inglota, marnie trzymają się u mnie na pazurkach

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam lakierów z Inglota, ten odcień bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

♥ dziękuje
♥ wszystkich stałych i nowych czytelników ściskam bardzo gorąco!