Od producenta: "Sekret działania Glam Wear Glossy Colour od Bell tkwi w jego składnikach kondycjonujących, które zmiękczają i wygładzają naskórek ust. Dzięki tak dobranym emolientom, aplikacja błyszczyka jest przyjemna, rozprowadza się równomiernie, a jego kolor – trwały. Formułę błyszczyka wzbogacono drobinkami, przez co kosmetyk pokrywa usta intensywnie lśniącym kolorem, dając efekt zmysłowo mokrych ust". Produkt dostępny w 10 pastelowych kolorach.
Opakowanie: bardzo
ładne, proste a zarazem eleganckie. Dodatkowy plus za to,że możemy go
wykorzystać jako "mini" lusterko.
Aplikator: nie
mam mu nic do zarzucenia. Dobrze wyprofilowany, nakłada odpowiednią ilość
błyszczyku.
Odcień: ja
posiadam odcień 036. Zdecydowanie mój kolor. Uwielbiam takie jasne, subtelne i
delikatne kolory. Piękny, pudrowy róż. Błyszczyk posiada delikatne drobinki,
które nie są zbyt nachalne i nie rzucają się w oczy.
Działanie: błyszczyk
sam w sobie się sprawdza. Ładnie prezentuje się na ustach, a nie zbyt rzucające
się drobinki dodatkowo dopełniają efekt. Ma fajną konsystencję i nie spływa.Nie
wysusza i nie skleja ust. Po jego użyciu usta są miękkie,nawilżone i mają ładny
połysk. No i najważniejsze ma przepiękny owocowy zapach. Jednak jest jedno
ale.. Trwałość. Błyszczyk dość szybko znika. Na ustach utrzymuje się dłużej pod
warunkiem,że nic nie jemy i nie pijemy.
Plusy:
- dobrze się rozprowadza
- nie wysusza i nie skleja ust
- śliczny, owocowy zapach
- ciekawy wybór odcieni


