LIRENE-KREM DLA ZNISZCZONYCH DŁONI

Krem do rąk to dla mnie podstawa, zawsze muszę mieć go w torebce. Zwłaszcza teraz, kiedy temperatury stają się coraz niższe,a nasze dłonie narażone są na niekorzystne warunki atmosferyczne. Używam ich kilka razy dziennie. Za każdym razem jednak staram się kupować inny krem, bo lubię mieć porównanie. Przez ostatni miesiąc miałam okazję używać kremu do rąk firmy Lirene. 

Produkt znajduje się w małej, poręcznej tubce. Idealna  do torebki. Tubka jest miękka i bardzo łatwo wyciska się z niej produkt. Zatrzask działa bez zarzutu i ma charakterystyczne wgłębienie ułatwiające otwieranie.
Konsystencja jest przyjemna, aksamitna i lekka. Dobrze się rozsmarowuje i szybko wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy i już po chwili możemy wrócić do codziennych czynności. Krem ma dość intensywny zapach, który średnio przypadł mi do gustu. Zdaję sobie jednak sprawę, że to kwestia indywidualna i wiem też, że ma on swoich zwolenników. 


Krem przynosi natychmiastową ulgę wysuszonym, szorstkim dłoniom. Doskonale nawilża skórę dzięki czemu dłonie stają się gładkie i miękkie. Wyraźnie zmiękcza i wygładza skórę. Poziom nawilżenia utrzymuje się przez kilka godzin. Stosując go regularnie zauważalna jest widoczna poprawa kondycji naszej skóry.

7 komentarzy:

  1. Co prawda nie przepadam za kosmetykami Lirene, ale tym kremem kusiło wiele blogerek wiec chyba kupię go żeby przekonać się czy faktycznie jest taki super ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się nad jego zakupem i chyba warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki w sam raz do torebki. Ostatnio lubię wybierać mocno pachnące kremy, ale mam wrażenie, że jak wybieram poprzez zapach to właściwości są o wiele słabsze... Może kiedyś kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam go kupić, ale akurat nie było w drogerii w której robiłam zakupy ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam i polecam:) pozdrawiam i zapraszam do mnie:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miała, ale mam nadzieję, że niedługo będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń

♥ dziękuje
♥ wszystkich stałych i nowych czytelników ściskam bardzo gorąco!