GARNIER - PŁYN MICELARNY



Oczyszczanie twarzy to dla mnie najważniejsza i jedna z przyjemniejszych czynności pielęgnacyjnych. Bardzo lubię płyny micelarne, bo pozwalają na skuteczne i szybkie pozbycie się makijażu. To taki mój niezbędnik w dziedzinie pielęgnacji twarzy. Istotną i zdecydowanie wygrywającą cechą jest to, że w porównaniu do mleczek nie pozostawiają tłustej warstwy. Dziś o nowym płynie firmy Garnier, który zaskoczył mnie pozytywnie swoją skutecznością i łagodnością. Jestem przekonana, że zostanie ze mną na dłużej.

Opakowanie płynu jest proste, minimalistyczne i bardzo trafia w mój gust. Przejrzysta szata graficzna i odpowiednia ilość niezbędnych informacji zdecydowanie do mnie przemawia. Nie przepadam za produktami, które mają przekombinowane etykiety. W tym przypadku możemy kontrolować zużycie płynu, bo opakowanie jest przezroczyste. Otwór przez który wydobywa się płyn jest odpowiednich rozmiarów- nie wylewa się go za dużo. Jeśli chodzi o podstawową funkcję jaką jest zmywanie to radzi sobie naprawdę dobrze. Jest niezwykle delikatny, a przy tym bardzo skuteczny. Usuwa makijaż praktycznie przy jednym przetarciu. Fakt, że jest skuteczny wpływa również na jego wydajność. Nie muszę używać dużej ilości żeby osiągnąć pożądany efekt. Po jego użyciu skóra jest czysta i ukojona. Dodatkowo jego zaletą jest to,że nie pozostawia tłustej warstwy, a jedynie uczucie odświeżenia. Nie odnotowałam żadnego pieczenia, zaczerwienienia czy podrażnienia. Płyn do demakijażu Garniera nie uczula, nie wysusza i nie zapycha skóry. Nie wiem natomiast jak radzi sobie z kosmetykami wodoodpornymi, bo takich nie używam. Warto też wspomnieć, że pielęgnacja cery wrażliwej z tym płynem należy do przyjemnych, a ja odczuwam ogromny komfort w trakcie stosowania tego produktu.


Podsumowując,płyn micelarny Garnier oceniam bardzo pozytywnie. Biorąc pod uwagę jego dużą pojemność, przystępną ceną, wydajność, dostępność, a przede wszystkim skuteczność wypada bardzo dobrze na tle innych przetestowanych przeze mnie tego typu produktów. Wprawdzie nie podbił mojego serca, tak jak micel od L'oreal, ale jest to produkt warty uwagi.

30 komentarzy:

  1. nie widziałam go jeszcze, ale zapowiada się ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wera, czekam w takim razie na Twoją recenzję! :)

      Usuń
  3. Nie wiedziałam że Garnier ma micelka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cały czas planuję go zakupić, chyba się na niego w końcu skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam go jeszcze nigdy, ale jak znajdę to kupię, też mam wrażliwą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojj ja się go boje, bo moja buzia i oczy nie przepadają za Garnierem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie spotkałam go jeszcze, ale zapowiada się bardzo fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja odkryłam micela z Loreal i jest moim hitem!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również go bardzo lubię, ale ten z Garniera polecam wypróbować przy najbliższej okazji :)

      Usuń
  9. jak dla mnie jest srednio skuteczny i lepiej sprawdzil sie micel l'oreal :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią bym spróbowała, ale jeszcze go nigdzie nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również lubię płyny micelarne :) Obecnie używam z SORAYA i szczerze mówiąc średni. Jak zużyję zastanowię się nad tym z Garniera. Choć przyznam, że muszę poczytać więcej opinii na jego temat, bo ta jest dopiero pierwsza. Jeżeli innym również się spodoba wtedy na 100% wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja do tej pory miałam już hektolitry micela z be beauty. miałam też do czynienia z Biodermą,ale tego jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BeBeauty używałam dopóki nie poznałam miceala L'Oreal. Teraz zazwyczaj on gości w mojej łazience, choć muszę przyznać, że biedronkowy micel wygrywa jeśli chodzi o cenę :)

      Usuń
  13. nie umiem się doczekać aż go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Żałuję, że nie kupiłam go. Ale nic straconego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze mi się w oczy nie rzucił. Chwilowo przerzuciłam się na chusteczkii do demakijażu ale swojego czasu byłam największą fanką miceli <3
    w ogóle świetnie te zdjecia wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Płyny micelarne z drogerii jakoś mnie nie kuszą, jedyny płyn, na który mam ochotę to ten z Biodermy. Generalnie wolę zmywanie makijażu wodą i żelem do mycia twarzy, ale myślę, że micel sprawdzi się jako tonik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami używam go w tej formie, ale to przeważnie rano w celu odświeżenia :)

      Usuń
  17. Nigdy wczesniej go nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam też na innym blogu pozytywną recenzję, więc ufam Ci, że to nie bubel, jak będę miała możliwość to sprawdzę, ale póki co używam płynu micelarnego z Biedronki i też niczego sobie ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również sobie chwalę biedronkowy micel. Przez pewien czas był jednym z ulubionych :)

      Usuń
  19. Muszę go zakupić i spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaciekawił mnie ostatnio w drogerii, ale na razie mam inny do wykończenia. Skoro ma takie dobre opinie, to ten na pewno kupię jako następny.

    OdpowiedzUsuń

♥ dziękuje
♥ wszystkich stałych i nowych czytelników ściskam bardzo gorąco!